Jak pisałem w innym temacie, blok odebrany od szlifierza, wyszedł 2 szlif, pasowanie tłoków na 6 setek, wał korbowy trzeci z kolei udało się zrobić na 1 szlif.
Udało się również wyważyć tłoki, łącznie z jednym opornym z dużym rozrzutem. Różnica pomiędzy najcięższym a najlżejszym tłokiem wynosiła przed wybieraniem materiału aż 11,4g. W tym momencie wszystkie wyważyłem z dokładnością do 0,1-0,2g, czyli granicy błędu pomiarowego wagi.
![:] :]](http://forum.fsoptk.pl/Smileys/emoty/kwadr.gif)

Najwięcej zabawy miałem nie z rzemiosłem co najciekawsze, lecz jednym z trzech fabrycznych tłoków "Gorzyckich". Zdarłem tyle materiału, że trochę się boję o wytrzymałość tego tłoka w silniku. Zbierałem głównie nadlewy + parę odwiertów od wewnątrz denka. Mam jednak nadzieję, że nie będzie stwarzał problemów, jeśli coś skopałem piszcie, wymienię go na inny, lżejszy.

Liczę na to, że po tych operacjach będzie równo chodził i lepiej się wkręcał w obroty. Jak będzie w praktyce, zobaczę, mam nadzieję niedługo. Czekam tylko na brakujące części i wolny czas u Łukasza190 i jedziemy z tematem.